Nurkowie biegający po bazie w czapkach, mimo upalnych dni, z podręcznikami w rękach,  intensywny program kursu – wykłady przeplatane nurkowaniami i brzdęk kluczy przy dokręcaniu octopusów – dały poznać, że w tym tygodniu w bazie odbywa się szkolenie w systemie PADI. Mimo wielu ćwiczeń i zagadnień teoretycznych wszyscy, w swoim tempie, brnęli do przodu. Rano, zaraz po przebudzeniu, jeszcze przed poranną toaletą, przynajmniej jeden moduł musiał być przeczytany, a do śniadania już kilka quizów rozwiązanych. W tym temacie Kasia, obozowy, nadworny myśliciel, wiodła niezmiennie prym. Wszystko musiało przejść przez gęste sito przemyśleń – od teorii aż po ćwiczenia – czasem mieliśmy wrażenie, że gdyby wszyscy kursanci byli tak pilni, to zaraz po OWD można by pisać egzamin na Divemastera. Pozostałą część grupy tworzyła mocna ekipa z Braniewa: Kamil z Marianem, którzy codziennie mieli swoje stopnie do pokonania i nieustannie nas i samych siebie zaskakiwali. No i oczywiście Sebastian, który w wodzie czuł się jak ryba, ale podręcznik ciągle mu gdzieś ginął, szczególnie wtedy, kiedy trzeba było rozwiązywać sprawdziany wiedzy:) Zgrana i wesoła grupa szybko zespoliła się z obnurkowanymi już, stałymi bywalcami bazy, którzy liczną grupą zjechali do nas w tym okresie. To był pełen emocji i wrażeń obóz, z niezwykłymi indywidualnościami, o których długo można by jeszcze opowiadać…